13 stycznia 2014

podstawy do vaultów part 2 :)

Uff wyprawiłam chopa do Wrocka, poćwiczyłam Ewkę, potrenowałam ze zwierzem, nafutrowałam kota, umyłam podłogi w mieszkaniu i klatkę schodową w ramach wkupienia się w laski u mieszkańców, no baaa ;) i przypomniało mi się, że mam filmik nie wrzucony! Do tego, jest to druga część naszych zmagań z leg vaultami :D no to siup! Oto i on :P nagrywany jeszcze na starej miejscówce :) ech, aż się łezka w oku kręci...hehe podczas tego filmiku niezliczoną ilość razy wdepłam w koope, ale i tak fajnie tam było ;D



Staraliśmy się o solidne podstawy, by Pipczasty czul się na moich nogach swobodnie i komfortowo, J umiał zachować równowagę i był pewny w swoich ruchach, ale żeby umiał w tym wszystkim patrzeć na mnie, skupiać się na tym co mu pokazuję, co do niego mówię, a nie robić na palę, na pamięć. stąd też dość wolne tempo wprowadzania dalszych etapów i maaaasa powtórek ;) chyba nam się udało :) chociaż oprócz tych ćwiczeń na filmiku robiliśmy inne, poboczne, na wzmocnienie mięśni, wytrzymałość, świadomość ciała i równowagę – jak się ogarnę to pokleję to do kupy i wrzucę

AAAA i MEGA WAŻNA SPRAWA!!! Nie klepcie się dyskiem w nogę, od której pies ma się odbić ;) to znacznie partoli sprawę timingu i zazwyczaj dysk jest wypuszczany wtedy za późno, za wolno, za blisko, za nisko i ogólnie bllle J Niestety na filmiku jest jak jest, bo za późno zostałam oświecona (dzięki Żakla!:))

i…tak, lepiej klękać na kolanie dalszym od psa, czyli że pies odbija się od nogi, która jest bliższej niego ;) to też znacznie ułatwia sprawę rzucania i lapania. Miotacz ma więcej luzu i pola do manewru, a psu jest wygodniej i stabilniej – ułatwiajmy sobie życie ;)

Clap along if you feel like happiness is the truth !


1 komentarz:

  1. Super :) dzieki za info o tym klepieniu dyskiem bo tez tak chcialam robic ;) super filmik :)

    OdpowiedzUsuń

AddThis